6/25/2010

i can't listen my heart

Nie odczuwam końca roku szkolnego. To dziwne, czuję się jakbym w poniedziałek znowu musiała wstać o 6.30... Mówcie co chcecie, ale akurat teraz CHCĘ IŚĆ DO SZKOŁY. Jejciu jejciu, miłość potrafi tak zmienić człowieka, że ehehhuggghhhblehhblehuuuh.
W domku nie mam co z sobą zrobić, oglądam świat według bundych i wszystkie możliwe sitkomy na polsacie... chcę gdzieś wyjśc, bo oszaleję. Pada deszcz pada deszcz pada deszcz pada deszcz ...
A ja gapię się na różę, tą najlepsiejszą na świecie, bo od Niego :3

Mam tyyyyyyyyyyyle wątpliwości. I nie umiem słuchać głosu serca.

6/24/2010

not november but june rain

I'm sorry, because I don't write in English, if you want - use the translator!
Z tego miejsca wszystkich pragnę mocno przytulić, jakoż mamy dziś Polski Dzień Przytulania.


Wymyśliłyśmy dziś z Agą, Aną i Adą że można łatwo zrobić peeling stóp. A mianowicie wystarczy pójść sobie na rynek zdjąć buty i tak maszerować na boso ;p Co prawda, stopy "leciutko" ubrudzone, ale efekt zadowalający. I jeszcze oczywiście słit focie. ALE UWAGA na panów ze specyficznym poczuciem humoru, którzy mogą wam ukraść buty, gdy przez przypadek położycie je na ziemi... Tak więc było bardzo zabawnie taplać się w kałużach i odwzajemniać uśmiechy przechodniów.

Z serii głupiutkie pomysły głupkowatych głupków.
I teraz będę chora, ot co!

6/23/2010

let's go surfing !


Chcę na plażę. Chcę żeby parzył mnie złoty piasek w stopy. Chcę żeby roztopiły mi się lody o smaku mango i amerykańskiej borówki. I chcę żeby morska woda wlała mi się do nosa. I chcę bardzo zrobić zamki z piasku, takie duuuuże!  I WANT TO BEACH!

Ahh, i wagary się udały, muszę stwierdzić że Drużyna A to fajny film. Dobrze, że poszłam, bo i przy okazji zakupiłam mały upominek tacie.

  Much lovelovelove to all fathers !

6/22/2010

down by the water

Hmm, powyżej widać moje zainteresowanie... ale tak serio, to ja mam takie dziwne przyzwyczajenie nie kończenia książek. Jest to trochę denerwujące, ale jakoś nie potrafię zmusić się do czytania, a to nie mam czasu a najczęściej po prostu brak ochoty. Gdybym miała wymienić aktualne książki, to jest ich chyba kilkanaście. Ale postanowiłam sobie, że skończę przynajmniej dwie z nich i oto widać efekty ;p Nawiasem mówiąc polecam biografię Yves'a Saint Laurent'a, czyta się jak świetny dramat, naprawdę polecam.

Ugh, na złość sobie dodałam powyższe zdjęcie i... znowu się popłakałam. Ta Pani siedziała na statku który płynął po Sekwanie. Było pięknie ale i nieszczęśliwie (jak zwykle) dla mnie. Szkoda gadać, to były dziwne i najgorsze buszujące we mnie emocje.

Skąd wiedzieliście, że chodzi o miłość...

6/21/2010

forgive me love to you

Oglądając głupie filmy na youtube i płacząc przy ślicznych piosenkach adele postanowiłam założyć bloga, tak o dla przyjemności. No.